Polskie marki karm: kto za nimi stoi

„Kupuję polską karmę” – coraz więcej osób tak mówi i dobrze. Tylko co to właściwie znaczy? Że fabryka stoi w Polsce? Że właściciel jest Polakiem? Że mięso pochodzi z polskich ubojni? W praktyce to trzy różne rzeczy i rzadko idą w komplecie. Przyjrzeliśmy się sześciu firmom, których produkty najczęściej stoją na półkach z napisem „polskie”. Historie są ciekawsze, niż można by się spodziewać po branży, w której głównym tematem jest zawartość popiołu surowego.

Dolina Noteci: jedna fabryka, pół półki

Zakład stoi w Polanowie koło Wyrzyska, w północnej Wielkopolsce (nie mylić z zachodniopomorskim Polanowem, o którym za chwilę). Wcześniej działały tu zakłady mięsne, które upadły; karmę pod marką Dolina Noteci produkuje się w tym miejscu od 2011 roku. Rodowód mięsny widać do dziś – firma specjalizuje się w karmach mokrych, czyli puszkach i saszetkach.

Mało kto wie, że z tej samej fabryki wychodzi kilka marek, które w sklepie stoją obok siebie jak konkurenci: Dolina Noteci, Piper, Rafi, 4Vets Natural i Luger’s. Każda celuje w inną półkę cenową. To normalna praktyka, ale warto o niej pamiętać, gdy porównujesz „trzy różne firmy”, a w rzeczywistości czytasz trzy etykiety jednego producenta.

Pupil Foods: polskie zakłady, globalny właściciel

Marka Pupil pojawiła się w 1996 roku, rok później TEO. Firma z Nowych Skalmierzyc ma dziś dwa zakłady w Wielkopolsce: karmę mokrą robi na miejscu, suchą w Odolanowie. Oprócz własnych marek produkuje też dla sieci handlowych.

W 2025 roku Pupil Foods zmienił właściciela – trafił do grupy Animex i Morliny Foods, która z kolei należy do koncernu WH Group z Hongkongu, największego producenta wieprzowiny na świecie. Fabryki, ludzie i receptury zostały tam, gdzie były. Ale to dobry przykład, dlaczego hasło „100% polska firma” na opakowaniu warto czasem sprawdzić w rejestrze.

Biofeed: od pasz dla krów do karmy dla kota

Biofeed z Rajków pod Pelplinem na Pomorzu to przede wszystkim firma paszowa – robi pasze i koncentraty dla bydła, trzody i drobiu, ma własne centrum badawczo-rozwojowe i blisko trzystu pracowników. Karmy dla psów i kotów są jednym z działów. Działa od 2008 roku i podkreśla, że ma wyłącznie polski kapitał.

Dla właściciela psa najciekawsza jest marka Euphoria – z liniami monobiałkowymi, hipoalergicznymi i weterynaryjnymi – oraz prostsze Nasz Pies i Nasz Kot. Firma, która zawodowo bilansuje dawki dla zwierząt hodowlanych, gdzie każdy procent białka przelicza się na pieniądze, ma do żywienia podejście dość inżynierskie. W karmie dla psa to akurat zaleta.

Tropical: zaczęło się od filtra do akwarium

Chorzowską firmę Tropical zna każdy, kto miał kiedykolwiek rybki – to te płatki, którymi karmi się pół polskich akwariów. Historia zaczyna się w pierwszej połowie lat 70., kiedy Andrzej Ogrodnik zaczął w Chorzowie produkować filtry akwarystyczne. Firmę zarejestrowano w 1977 roku, w 1983 ruszyła linia do pokarmów płatkowanych. Po śmierci założyciela w 2005 roku firmę prowadzi rodzina jego brata, Tadeusza Ogrodnika, od którego pochodzi dzisiejsza nazwa.

Dziś Tropical sprzedaje do ponad 80 krajów, a obok akwarystyki ma marki TropiDog i TropiCat. Blisko pół wieku doświadczenia w żywieniu zwierząt, którym nie da się zajrzeć do miski i zapytać, czy smakowało, to całkiem solidne zaplecze.

O’Canis: manufaktura z Kotliny Kłodzkiej

Na drugim biegunie skali jest O’Canis z Wojborza na Dolnym Śląsku. Firma sama nazywa się rodzinną manufakturą. Doświadczenie w produkcji karm deklaruje od 1993 roku, a labrador Scottie patrzy z jej logo od 2002. Robi karmy mokre o wysokiej zawartości mięsa dla psów i kotów, suchą karmę dla psów i mięsne przysmaki – pod własną marką oraz na zlecenie innych firm z Polski i Europy.

Maced: przysmaki, które jadą w świat

I wreszcie Polanów – ten zachodniopomorski. Firmę Maced założył w 1993 roku Edmund Macionga i przez trzy dekady wyrosła na dużego producenta przysmaków dla psów – gryzaków i mięsnych przekąsek. Około 70 procent sprzedaży stanowi eksport.

Tu też zmieniała się własność. Pod koniec 2019 roku większościowy pakiet kupił fundusz Resource Partners, a w lutym 2022 roku przejęła go brytyjska grupa Assisi Pet Care; rodzina założyciela pozostała udziałowcem mniejszościowym. Produkcja nadal odbywa się w Polanowie i w Gardnie.

To co w końcu znaczy „polska karma”?

Jeśli zależy Ci na tym, żeby karma była wyprodukowana w Polsce – z tych sześciu firm warunek spełniają wszystkie. Jeśli na polskim kapitale, lista się skraca, a do tego zmienia się co kilka lat, bo dobre firmy są kupowane. To żaden zarzut: przejęcie przez dużą grupę nie musi oznaczać gorszych receptur, a często oznacza inwestycje. Ale dobrze wiedzieć, co się wspiera, wydając pieniądze.

Najuczciwsza rada brzmi więc tak: wybieraj karmę po składzie, a nie po fladze na opakowaniu. Tak samo dobieramy karmy do naszego sklepu – na razie głównie od producentów z Hiszpanii, Portugalii i Włoch, ale polskie marki są w planach. A gdy masz przed sobą dwie podobne – wtedy śmiało sięgnij po tę, która przyjechała z Wielkopolski, a nie z drugiego końca Europy. Krótsza droga, a ktoś w Wyrzysku albo Pelplinie ma dzięki temu pracę. O tym, jak porównywać składy, piszemy w poradniku Jak czytać skład karmy, a o tym, jak duża jest naprawdę polska branża – w tekście Polska czwartym eksporterem karmy na świecie.

Źródła

Informacje pochodzą z oficjalnych stron producentów (wiecejnizkarma.pl i dolina-noteci.pl, pupilfoods.pl, biofeed.pl, tropical.pl, ocanis.pl, maced.pl), komunikatu Resource Partners z 10.02.2022 oraz prasy gospodarczej: Bankier.pl (6.05.2025) i dlahandlu.pl (11.07.2025) w sprawie Pupil Foods, OOH magazine (31.10.2017) w sprawie historii Tropicalu. Dane o strukturze własności Maced według stanu na 2022 r. Stan pozostałych informacji: wrzesień 2026 r. Jeśli reprezentujesz którąś z opisanych firm i widzisz nieścisłość – napisz do nas, poprawimy.

Tagi

Co o tym sądzisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły